Humor
Humor (331)
Cztyajcie , bawcie się i polecajcie innym bo śmiech to zdrowie!
Jeden z wielu postów na forum onetu. Ale wyjątkowy. Kilka razy próbowaliśmy przeczytać całość ale nam się nie udało. A na trzeźwo, to już w ogóle nie. Jeśli ktoś mógłby nam streścić o co chodzi autorce tego listu, to bylibyśmy wdzięczni.
A pytania dodatkowe brzmią:
1. Jakie klawisze w klawiaturze ma zepsute autorka poniższego listu?
2. Na jakich była środkach pisząc ten list?
A oto jego treść (pisownia oryginalna):
kocham bogdan
| Autor: Lidia | wtorek, 10 lutego 2009 14:48 |
Nie mogę dzisiaj przyjść do pracy, ponieważ:
Będę śledził i gnębił swojego poprzedniego szefa. Bydlak wyrzucił mnie za nieprzychodzenie do pracy.
Moja teściowa wróciła. Muszę więc podstępem zapędzić ją z powrotem do trumny i przebić jej serce kołkiem. Jeden dzień powinien mi wystarczyć.
Jeżeli nie zrobi to Panu różnicy, muszę zostać w domu, bo głosy w mojej głowie kazały mi wyczyścić dzisiaj całą moją broń.
Właśnie odkryłem, że kiedy się urodziłem, zamieniono mnie z cudzym dzieckiem. Nie pójdę do pracy, bo moje CV się nie zgadza.
Pies zeżarł mi kluczyki do samochodu. Musimy pojechać autostopem do weterynarza.
Mimo ośmiu godzin snu - nie wytrzeźwiałem.
Po drodze do pracy zabrakło mi benzyny. Musiałem pchać samochód do stacji, ale nabawiłem się przepukliny i pojechałem prosto do lekarza.
Wymieniają chodnik przed moim domem. Nie mogę wyjść, bo przed drzwiami mam dwumetrową dziurę.
Mój doradca duchowy powiedział, że praca jest dobra dla idiotów.
Zaistniała trudna sytuacja rodzinna. Nie mogę jej opisać, bo życie osób postronnych byłoby zagrożone.
Dzisiaj rano pomyliłem się i popiłem Prozac środkiem na przeczyszczenie. Nie mogę wyjść z toalety i bardzo mi z tym dobrze.
Przechodzę z kalendarza Juliańskiego na Gregoriański.
Nie mogę wyjść z mieszkania bo właśnie ukrywam się przed moim poprzednim szefem, który dobija się do drzwi próbując się dowiedzieć dlaczego od kilku tygodni nie przychodzę do pracy.
| Autor: Lidia | wtorek, 21 października 2008 01:22 |
| Autor: Lidia | sobota, 20 września 2008 13:47 |
12 lat - Chce się zwalić.
14 lat - Chce się z jakąkolwiek dziewczyną.
16 lat - Chce się z tą konkretnie dziewczyną, bo ona daje wszystkim.
18 lat - Chce się ze wszystkimi dziewczynami... po razie, na próbę.
20 lat - Chce się z tą konkretnie dziewczyną, bo ona nikomu nie daje.
25 lat - Chce się tylko z tą dziewczyną, bo ona jest najlepsza ze wszystkich!
30 lat - Chce się z tą kobietą, bo to cudza żona.
35 lat - Chce się z każdą kobietą oprócz swojej żony.
40 lat - Chce się z tą słodką, głupiutką szesnastką z bloku naprzeciwko.
45 lat - Chce się z samotną sąsiadką, ona nie powinna odmówić.
50 lat - Nie chce się z żadną, wszystkie się znudziły! Ale trzeba...
55 lat - Chce się... zwalić?
60 lat - Chce się z jakąkolwiek kobietą, ale możliwości nie bardzo pozwalają.
65 lat - Trzaba sprawiać wrażenie, że ciągle jeszcze czegoś się chce.
70 lat - Chwała Bogu, już nie trzeba sprawiać wrażenia.
75 lat - Pamiętam, jak mi się chciało z tą kobietą!
80 lat - Pamiętam, że czegoś mi się chciało, ale nie pamiętam czego...
| Autor: Lidia | poniedziałek, 14 lipca 2008 14:04 |
najlepiej szklanego.
Dodajemy gozdziki i cynamon, skrapiamy cytryną.
Tak przygotowanego kurczaka zalewamy szklanka wina bialego,
szklanka wina czerwonego, dodajac 100 g ginu, 100 g koniaku, 200 g
Smirnoffa i 50 grumu.
Potrawy nie musimy nawet poddawac obrobce cieplnej.
Kurczaka mozliwie jak najszybciej wypierdalamy, bo jest chujowy
Natomiast............. Sos! Sos! Paluszki lizac!!!
PS.kurczak musi być martwy, bo inaczej bydle sos wychleje.
| Autor: Lidia | czwartek, 19 czerwca 2008 12:45 |













Rapid4Me
Accident Consulting
TV Sat
Wirtualne Melton Mowbray
Polski Kościół w Melton Mowbray
Przedszkole dla dzieci - Park Lane Nursery