Ropa i tak wypływa do morza. Plama ma już rozmiar Holandii.
Zatkano pierwszy z trzech otworów, którym wypływa ropa z dna Zatoki Meksykańskiej. Operacja bez precedensu polegała na ułożeniu na dnie morza gigantycznego korka z betonu i stali o wadze 70 ton.
Katastrofa ekologiczna jest jednak nieunikniona. Koncern BP, która za nią odpowiada przyznał, że zaczopował najmniejszy z trzech odwiertów.
Likwidacja tego wycieku nie zredukuje w znaczącym stopniu ilości ropy przedostającej się do morza. Każdego dnia wycieka jej co najmniej 700 ton - informuje pb.pl.
W tym tygodniu koncern będzie próbował zatkać dwa pozostałe otwory.Ropa zbierająca się w olbrzymich korkach ma być wypompowywana do podstawionych tankowców.
Dramat rozpoczął się kilkanaście dni temu, kiedy zatonęła platforma wiertnicza. Podczas wybuchu zginęło jedenastu pracowników. Skalę zagrożenia skażeniem środowiska jest podobna do słynnej katastrofy tankowca Exxon Valdez w 1989 roku. Przeżyła wówczas jedna czwarta populacji zwierząt.
źródło: www.sfora.pl
zdjęcia: Plama ropy z zatopionej na Zatoce Meksykańskiej platformy wiertniczej. Fot.: PAP
Zostaw swój komentarz
Wszystkie pola zaznaczone (*) są wymagane.Podstawowe formatowanie HTML dozwolone.














Polski Kościół w Melton Mowbray
Przedszkole dla dzieci - Park Lane Nursery
Wirtualne Melton Mowbray
Accident Consulting
TV Sat
Rapid4Me