Ranking najlepszych i najgorszych sklepów w UK

Ranking najlepszych i najgorszych sklepów w UK

Organizacja konsumencka 'Which?' przeprowadziła badania sondażowe z których wynika, że najlepszymi s...

Z Wielkiej Brytanii do Paryża albo Amsterdamu za mniej niż 5 funtów!

Z Wielkiej Brytanii do Paryża albo Amsterdamu za mniej niż 5 funtów!

Kilkudniowy pobyt w Paryżu albo Amsterdamie? Teraz rezerwując bilet z Wielkiej Brytanii z odpowiedni...

W Wielkiej Brytanii najłatwiej wychować dziecko

W Wielkiej Brytanii najłatwiej wychować dziecko

Choć ciężko jest odpowiedzieć na pytanie kiedy najlepiej zdecydować się na powiększenie rodziny, to ...

  Polski zlot motocyklowy Polish Bike Day

Polski zlot motocyklowy Polish Bike Day

Polski zlot motocyklowy Polish Bike Day odbędzie się w tym roku 17 czerwca 2012. Tak samo jak poprze...

OLT Express nowa Linia Lotnicza

OLT Express nowa Linia Lotnicza

Znamy już siatkę połączeń zagranicznych linii lotniczej OLT Express z niektórych polskich lotnisk. P...

Nowe wyższe kary dla wyłudzających zasiłki w Wielkiej Brytanii

Nowe wyższe kary dla wyłudzających zasiłki w Wielkiej Brytanii

Po systematycznie wprowadzonych zmianach w systemie przyznawania zasiłków w Wielkiej Brytanii, przys...

Mroki pogranicza- schrony

Mroki pogranicza- schrony

Świdry, Świdry Kościelne - schrony bojowe

Kolejny Skandal w Birmingham - Lekarze sugerowali, że udaje... 15-latka zmarła

Kolejny Skandal w Birmingham - Lekarze sugerowali, że udaje... 15-latka zmarła

Pięciu lekarzy z trzech brytyjskich szpitali nie chciało wykonać prostego badania, które pozwoliłoby...

  • Ranking najlepszych i najgorszych sklepów w UK

    Ranking najlepszych i najgorszych sklepów w UK

    czwartek, 24 maja 2012 07:37
  • Z Wielkiej Brytanii do Paryża albo Amsterdamu za mniej niż 5 funtów!

    Z Wielkiej Brytanii do Paryża albo Amsterdamu za mniej niż 5 funtów!

    wtorek, 22 maja 2012 15:49
  • W Wielkiej Brytanii najłatwiej wychować dziecko

    W Wielkiej Brytanii najłatwiej wychować dziecko

    wtorek, 22 maja 2012 15:37
  •   Polski zlot motocyklowy Polish Bike Day

    Polski zlot motocyklowy Polish Bike Day

    sobota, 19 maja 2012 07:28
  • OLT Express nowa Linia Lotnicza

    OLT Express nowa Linia Lotnicza

    czwartek, 17 maja 2012 08:54
  • Nowe wyższe kary dla wyłudzających zasiłki w Wielkiej Brytanii

    Nowe wyższe kary dla wyłudzających zasiłki w Wielkiej Brytanii

    czwartek, 17 maja 2012 08:23
  • Mroki pogranicza- schrony

    Mroki pogranicza- schrony

    środa, 16 maja 2012 21:02
  • Kolejny Skandal w Birmingham - Lekarze sugerowali, że udaje... 15-latka zmarła

    Kolejny Skandal w Birmingham - Lekarze sugerowali, że udaje... 15-latka zmarła

    środa, 16 maja 2012 19:23
Logowanie
Ogłoszenia
Home Aktualności Wieści z Polski Wieści z Polski MAK: Nie było pozwolenia na lądowanie w Smoleńsku
Reklama

MAK: Nie było pozwolenia na lądowanie w Smoleńsku

Autor:  Janina środa, 12 stycznia 2011 12:15

Bezpośrednimi przyczynami katastrofy pod Smoleńskiem były nieodejście od lądowania mimo złych warunków, nieuwzględnienie komunikatów TAWS oraz presja na załogę - powiedziała Tatiana Anodina. Szefowa MAK zaprezentowała ostateczną wersję raportu końcowego ws. katastrofy Tu-154M. Według ustaleń komitetu, nie było pozwolenia na lądowanie. Do raportu zostały dołączone polskie uwagi.

 

Przyczyny katastrofy wg MAK

Ta tragedia wstrząsnęła nie tylko Polską i Rosją, ale i całym światem - powiedziała Tatiana Anodina. Według MAK, bezpośrednimi przyczynami katastrofy były nieodejście od lądowania mimo złych warunków, nieuwzględnienie komunikatów TAWS oraz presja na załogę.

 

Presja na załogę

Obecność w kabinie dyrektora protokołu dyplomatycznego MSZ Mariusza Kazany i dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika oraz przewidywana negatywna reakcja prezydenta Lecha Kaczyńskiego stanowiła presję na załogę Tu-154M, by lądować w Smoleńsku - powiedziała szefowa MAK.

Na nagraniach czarnych skrzynek polskiego Tu-154M nie ma zapisu poleceń prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wniosek o presji psychicznej, pod którą była załoga, został wysnuty na podstawie jej rozmów - mówili przedstawiciele MAK. Odpowiadali w ten sposób na pytania dziennikarzy, czy są jakieś dowody świadczące o tym, że pilotom wydane zostało polecenie lądowania i że była wywarta na nich presja psychiczna.

Wniosek o presji wywieranej na pilotów wysnuty został przez grupę polsko-rosyjskich ekspertów, psychologów, na podstawie nagrań rozmów załogi - mówił szef komisji technicznej. Dodał, że spowodowana była ona już samą obecnością na pokładzie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wysokich polskich urzędników i okolicznościami, celem lotu. Przewodnicząca komisji Tatiana Anodina dodała, że nie ma natomiast nagrań samych poleceń prezydenta.

Co najmniej dwie osoby nie będące członkami załogi Tu-154M były w kabinie podczas manewru lądowania samolotu - poinformował szef komisji technicznej MAK Aleksiej Morozow. Według niego, jedną z nich był dowódca sił powietrznych gen. Andrzej Błasik. Nie podał nazwiska drugiej osoby.

Morozow dodał, że zgodnie z ekspertyzą psychologiczną obecność Błasika wywarła "ogromną presję na członków załogi i spowodowała, że podjęła ona dalszą próbę (lądowania), poniżej wysokości decyzji, bez nawiązania kontaktu wzrokowego z ziemią".

 

Status lotu i złe warunki na lotnisku

Polski samolot był sprawny, nie było awarii, ani pożaru - powiedziała Anodina. To nie był lot wojskowy. Nie miał celów wojskowych. To był lot międzynarodowy, którego dowódca podejmuje samodzielnie decyzję o lądowaniu bądź opuszczeniu lotniska. Polska załoga wielokrotnie dostawała informacje, że warunki na lotnisku nie odpowiadają minimum potrzebnemu do lądowania. Mimo to, załoga nie podjęła decyzji o odejściu na inne lotnisko i podjęła próbę lądowania mimo warunków meteo poniżej minimalnych - powiedziała Anodina.

Dodała, że stwierdzono obecność alkoholu we krwi gen. Błasika. Alkoholu nie wykryto we krwi członków załogi - podkreśliła Anodina.

To był lot międzynarodowy, którego dowódca podejmuje samodzielną decyzję o lądowaniu bądź opuszczeniu lotniska - podała Anodina. Mówiąc o statusie lotu z 10 kwietnia 2010 r., Anodina powiedziała, że rejs ten był "jednorazowym lotem dotyczącym międzynarodowego transportu osób".

Zgodnie z przepisami rosyjskimi i normami międzynarodowymi, dowódcy tych załóg podejmują samodzielne decyzje o lądowaniu bądź opuszczeniu lotniska, biorąc na siebie wszelką odpowiedzialność za podjętą decyzję - dodała. Podkreśliła, że analogiczne przepisy obowiązują także w Polsce. Według Anodiny, bezprecedensowy był fakt przekazania Polsce czarnych skrzynek Tu-154M.

Nie było nacisków, presji na kontrolerów z wieży w Smoleńsku - poinformowali przedstawiciele MAK. Szef komisji technicznej MAK powiedział też, że ze względu na charakter lotu - międzynarodowy, kontroler nie mógł zabronić lądowania załodze Tu-154M. Decyzja należała do załogi. Dodał też, że ani stan lotniska, ani działanie kontrolerów nie były przyczyną katastrofy.

 

Ostatnie minuty lotu

Załoga zademonstrowała niewystarczające przygotowanie włączając automat ciągu przy próbie lądowania na lotnisku, które nie miało systemu ILS - powiedział Aleksiej Morozow. Mówił on o momencie, gdy dowódca podjął decyzję o próbie lądowania, a załoga włączyła automat ciągu, który miał pozwolić na ewentualne przerwanie lądowania i odejście wyżej. ILS to system naprowadzający samoloty do lądowania według wskazań przyrządów.

Podejmując tę decyzję załoga zademonstrowała niewystarczający poziom przygotowania, ponieważ Tu-154M oczywiście przygotowuje automatyczny reżim odejścia na drugą próbę lądowania w oparciu o system ILS. Natomiast w trakcie lądowania na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj brakowało tegoż systemu - tłumaczył Morozow.

Polski Tu-154 schodził na lotnisko w Smoleńsku zbyt stromo i ze zbyt dużą prędkością - powiedział Morozow. Według ustaleń MAK samolot leciał z prędkością 300 zamiast 260 km/h, a ścieżka schodzenia wynosiła 3 stopnie 10 minut zamiast 2 stopni 40 minut. Morozow dodał, że załoga polskiego samolotu przy określaniu wysokości korzystała z radiowysokościomierza - co było błędem - i zeszła do 20 metrów. Zaznaczył, że zderzenie z przeszkodą nastąpiło poniżej wysokości pasa startowego.

Powiedział, że załoga nie reagowała na ostrzeżenia sytemu TAWS nakazującego poderwać samolot (pull up) ani na komendę kontrolera "horyzont, 101". Był to klasyczny przypadek zderzenia w locie sterowanym - dodał Morozow.

 

Polskie uwagi

Raport liczy 210 stron. Składa się z czterech części i 17 rozdziałów. Do raportu zostały dołączone polskie uwagi - oświadczył szef komisji technicznej. Jak wyjaśnił, takie załączenie nastąpiło na wniosek strony polskiej.

Uwagi strony polskiej do projektu raportu końcowego MAK nie dotyczyły spraw technicznych, lecz odpowiedzialności i winy - powiedział Aleksiej Nikołajewicz Morozow.

Morozow powiedział, że komisja techniczna zapoznała się z uwagami strony polskiej do projektu raportu końcowego i komentarzem strony amerykańskiej. Rozpatrzyła też uwagi Rzeczypospolitej Polskiej przekazane MAK 17 grudnia 2010 r. przez ambasadę RP oraz bezpośrednio komisji technicznej przez przewodniczącego polskiej komisji badającej okoliczności katastrofy Jerzego Millera. Dodał, że nie było żadnych uwag od akredytowanego przy MAK przedstawiciela Polski Edmunda Klicha.

Co do istoty przekazanych uwag, komisja techniczna może odnotować, że nie mają one charakteru technicznego, lecz są skierowane na określenie odpowiedzialności i winy poszczególnych osób i stron, co nie jest przedmiotem badania technicznego - zaznaczył Morozow.

My badamy okoliczności wypadków i opracowujemy zalecenia podnoszące bezpieczeństwo lotów- dodał. Podkreślił odrębność prac komisji technicznej od postępowań administracyjnego i karnego.

 

W Polsce trwa czytanie raportu

Wcześniej polska komisja wyjaśniająca okoliczności katastrofy smoleńskiej otrzymała ten raport. Na razie trwa analiza dokumentu.

Raport studiuje już Jerzy Miller, który otrzymał z Moskwy. Wezwał do siebie wszystkich członków komisji.

 

Polska wcześniej sprzeciwiała się projektowi raportu

Projekt raportu został przekazany Polsce 20 października. MAK sformułował w nim 72 wnioski dotyczące pośrednich i bezpośrednich przyczyn katastrofy smoleńskiej oraz siedem rekomendacji dla cywilnych służb lotniczych.

Polska 16 grudnia przekazała Rosji uwagi do projektu raportu końcowego MAK - w sumie ok. 150 stron dokumentów.

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy, potwierdzając wtedy otrzymanie polskich uwag, poinformował, że Polska przedstawiła je w języku polskim, z tłumaczeniem na język rosyjski wykonanym przez stronę polską. Według MAK, Polska zastrzegła, że w razie powstania różnic w interpretacji przekładu i oryginału dokumentu decydujący jest tekst w języku polskim.

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy podkreślił wówczas, że przekazując Polsce projekt raportu, prosił o przedstawienie komentarza w języku rosyjskim lub angielskim, które są oficjalnymi językami Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO).

MAK podał też, że z uwagi na to, iż tekst dokumentu zawiera znaczną ilość informacji technicznych i terminów lotniczych, podejmie on kroki, mające na celu zweryfikowanie uwag strony polskiej w języku rosyjskim, z obowiązkowym notarialnym potwierdzeniem.

Premier Donald Tusk ocenił 17 grudnia, że projekt raportu MAK w tym kształcie, w jakim został przysłany przez stronę rosyjską, jest bezdyskusyjnie nie do przyjęcia.

źródło: www.rmf.fm

Podziel Sie Podziel się ze znajomymi na Facebooku! Podziel się ze znajomymi na Naszej-Klasie! Zmień opis w Gadu-Gadu (od wersji 8.0)

Zostaw swój komentarz

Wszystkie pola zaznaczone (*) są wymagane.Podstawowe formatowanie HTML dozwolone.

Login to post comments

Szukaj
Przydatne linki
Polski Kosciol w Melton MowbrayPolski Kościół w Melton Mowbray - strona internetowa Polskiego Kościoła w Melton Mowbray.
TV Sat CentreTV Sat - zestawy do odbioru Polskiej TV sat, montaż anten.
Wirtualne Melton MowbrayWirtualne Melton Mowbray - przejdź się wirtualnymi ulicami Melton Mowbray.
Accident ConsultingAccident Consulting - Jeśli szukasz darmowej porady prawnej w sprawie wypadku. Prawnicy mówiący również po polsku.

Park Lane NurseryPrzedszkole dla dzieci - Park Lane Nursery
Przedszkole dla dzieci. Nauczanie angielskiego przez rodowite angielskie opiekunki. Wysoki standard, świetne warunki dla dzieci. Wirtualna wycieczka na stronie - sprawdź sam!

Rapid4MeRapid4Me - Wyszukiwarka plików na serwerach Rapidshare.
Kto jest Online
Naszą witrynę przegląda teraz 48 gości