Pomysł tylko jednego zasiłku zastępującego skomplikowany gąszcz „benefitów”, w którym łatwo ukryć się naciągaczom, to rewolucyjna rządowa propozycja zmiany systemu brytyjskiej pomocy społecznej.
Zredukowanie ogromnej liczby dostępnych zasiłków do jednego pakietu powinno także pomóc obniżyć częstotliwość błędów popełnianych przez urzędników. Projekt ma spowodować oszczędności w resorcie jednak nawet ostrożne szacunki mówią, że reforma taka będzie kosztować początkowo nawet trzy miliardy funtów. Powodem zmian jest fakt, że Wielka Brytania ma poważny problem z etosem pracy i beneficjentami zasiłkowej kultury.
Kultura zasiłkowa
Podczas przemówienia, w którym ogłosił projekt zmian w systemie pomocy społecznej, minister Duncan Smith powiedział między innymi, że w różnych rejonach kraju powstały prawdziwe „zagłębia bezrobocia", gdzie bez nadziei i aspiracji wzrastają kolejne generacje. Opozycja twierdzi, że koszty reformy sięgną nawet 7 mld funtów. W obronie swojego projektu Duncan Smith powiedział, że na tym etapie nie można podać kosztów wdrożenia takiego rozwiązania. Stwierdził natomiast, że jeden zasiłek zamiast wielu pozwoli oszczędzić kilka miliardów każdego roku, dzięki prostemu i przejrzystemu systemowi.
Smith od samego początku objęcia przez siebie stanowiska zapowiada walkę z tzw. kulturą bezrobocia i „zakorzenionym" uzależnieniem od opieki socjalnej. Brytyjskie media od jakiegoś czasu donoszą o problemie „councilowskiej kultury". Z zasiłków żyją całe brytyjskie rodziny, ich członkowie nie przepracowali ani godziny w swoim życiu, bo jest im tak wygodniej. Zdaniem ministra już teraz w Wielkiej Brytanii na zasiłkach związanych tylko z brakiem pracy jest w tej chwili około 5 mln osób. Około 1,5 mln jest na zasiłkach przez prawie 9 lat w ciągu ostatniej dekady.
Oszustwa i błędy
Wojnę z zasiłkowymi naciągaczami zapowiedział też premier David Cameron.
- Jest obszar, gdzie zakorzenione marnotrawstwo przekracza wszelkie dopuszczalne normy. To oszustwa i błędy w systemie opieki społecznej - zaznaczył premier w wypowiedzi dla „The Sunday Times".
Kosztują one państwo 5,2 mld funtów rocznie. Rząd nie zgadza się z ideą, by obdzielać bezrobotnych zasiłkami bez limitu czasu i pozwalającymi na prowadzenie wygodnego życia, ponieważ „ludzie na nich osiądą". - Obecny system pomocy społecznej stworzył sytuację, w której próżniactwo zostało zinstytucjonalizowane - ocenił Cameron.
Jeśli chodzi o błędy i oszustwa, najwięcej zdarza się ich w systemie zasiłków podatkowych (tax credits). Szacuje się, że tylko w tym obszarze z kasy państwa ginie rocznie 2,1 mld funtów, co oznacza, że jeden funt na 10 jest wypłacany bez podstaw.
Straty w wyniku pozostałych wyłudzonych zasiłków i omyłek urzędniczych wynoszą 3,1 miliarda funtów.
Poprzedni rząd próbował sprawdzić (na podstawie informacji o posiadanych kontach bankowych i historii kart kredytowych), wiarygodność osób ubiegających się o przyznanie zasiłku mieszkaniowego Housing Benefit, dzięki czemu państwo zaoszczędziło 17 milionów funtów. Oceniono wówczas, że „proste, sprawdzone i opłacalne techniki zwalczania nadużyć finansowych" zastosowane w całym sektorze publicznym pozwoliłyby państwu zaoszczędzić nawet miliard funtów rocznie.
David Cameron mówi o kwocie 1,5 mld do zaoszczędzenia. - Prywatne firmy wykorzystują wszelkie dostępne środki, by upewnić się, że nie są oszukiwane.
Doraźne zmiany w zasiłkach
Jeden zasiłek zamiast skomplikowanego systemu to zaledwie zarys projektu. Na razie w systemie pomocy społecznej wprowadzone będą zmiany doraźne. Od kwietnia przyszłego roku rodziny zarabiające powyżej 40 tys. funtów stracą swoje uprawnienia do otrzymywania „child tax credit". Wcześniej rząd rozważał zmniejszenie tego limitu dochodów do 30 lub nawet 25 tys. funtów. Obecnie rodzina może się ubiegać o ten zasiłek, jeśli jej roczne dochody nie przekraczają 58 tysięcy funtów.
Oprócz tego na trzy lata zostanie zamrożony poziom zasiłku „child benefit".
Osoby otrzymujące zapomogi z racji inwalidztwa i niezdolności do pracy będą musiały przejść od nowego roku nowe badania lekarskie. Zmienione zostaną też zasady przyznawania zasiłku mieszkaniowego „housing benefit" - tak, by dostawali go ci najbardziej potrzebujący.
Zapomogi, ulgi podatkowe i inne świadczenia będą rewaloryzowane w stosunku do wskaźnika wzrostu towarów i cen konsumpcyjnych (CPI), a nie - jak to było dotychczas - według wskaźnika wzrostu cen uwzględniającego koszty kredytu hipotecznego (RPI).
źródło: www.emito.net
Zostaw swój komentarz
Wszystkie pola zaznaczone (*) są wymagane.Podstawowe formatowanie HTML dozwolone.














Polski Kościół w Melton Mowbray
Przedszkole dla dzieci - Park Lane Nursery
Accident Consulting
Rapid4Me
TV Sat
Wirtualne Melton Mowbray