Obyczaj ten wywodzi się prawdopodobnie z rzymskiego święta Cerealiów, obchodzonego na początku kwietnia ku czci Cerery, bogini urodzaju. W Polsce już w XVI wieku uchodził za dawny.
Niektórzy za punkt honoru stawiają sobie przekonanie znajomych, że nieprawdopodobna informacja jest prawdziwa. Od lat w mediach pojawiają się tego dnia wiadomości wyssane z palca. W Wielkiej Brytanii nazywany jest Dniem Głupca (April Fool’s Day lub All Fool’s Day), a we Francji Dniem Ryby. Grecy tłumaczą datę tego święta kawalarzy historią z mitu o Demeter, bogini wegetacji, i jej córce Persefonie. Pierwszego kwietnia żartujmy, ale ze smakiem.
Ale żart żartowi nierówny. Są żarty sympatyczne, są też grubiańskie czy wręcz niesmaczne. Ponoć w dawnych wiekach panowie potrafili w tym dniu poczęstować gościa pierogami nadziewanymi trocinami czy kawą przyrządzoną z gliny. Wysyłano również listy ze zmyślonymi wiadomościami, dziwaczne prezenty lub po prostu kartkę z napisem: Prima Aprilis. Również w XX wieku nie wszystkie żarty primaaprilisowe były miłe, o czym świadczą reprodukowane pocztówki, opatrzone, niewybrednymi wierszykami.
Psikusy na Prima Aprilis to domena dzieci? Ależ skąd! My dorośli też możemy się w ten dzień świetnie bawić. A oto i kilka jakze pociesznych i niewinnych primaaprilisowych psikusów.
Włóż dziecku do tubki z pastą do zębów zmiętoszony kawałek rodzynki i zobacz (a może usłysz) jak zareaguje na taaaaakiego ROBALA!!!
Kolega lubi banany? Bądź uprzejmy i pokrój mu banana zanim Twój przyjaciel zdąży zdjąć skórkę!
Koleżanka pracuje przy komputerze - wyjmij jej kulkę z myszki - niech dziewczyna odpocznie chwilkę!
Ugotuj wieczorem jedno jajko na twardo i schowaj je do lodówki do pudełka z surowymi jajkami, a rano poproś mamę lub tatę, żeby zrobili ci jajecznicę... Możesz także przykleić, jaka do pudełka i patrzeć jak rodzic stara się nie zgnieść ich wyciągając z pojemnika.
Jeśli masz w domu szklaną lub przeźroczystą solniczkę i pojemnik na pieprz, napełnij je prawie do końca solą i pieprzem (tak jak powinno być) na samej górze połóż kawałek serwetki papierowej - tak by nie było jej widać, jak zakręcisz pojemniki. Na serwetkę nasyp na odwrót pieprz i sól i zakręć pojemniki. Osoba używająca soli i pieprzu do posiłku zdziwi się, gdy z solniczki posypie się pieprz, choć widać będzie, że w pojemniku jest sól.
Jeśli umiesz być delikatnym i cichym, spróbuj namalować siostrze lub bratu, a może i tacie wąsy i brodę, gdy ten będzie spać - Ale uwaga - użyj łatwo zmywalnej farbki i najlepiej niealergizującej. Nie używaj tuszu ani markerów! Możesz też pomalować mu paznokcie czerwonym lakierem.
Zapytaj znajomego, czy widział kiedyś reakcję egzotermiczną - wyzwalającą ciepło. Powiedz mu, że ciekawie reaguje masło z solą. Weź chleb posmaruj masłem (obficie) i posyp solą, potem poproś, by sprawdził czy czuje ciepło - niech "położy" dłoń nad chlebem, a ty nagłym, szybkim ruchem "klaśnij" chlebem w jego dłoń.
Jeżeli twoje dzieciaki same nalewają sobie mleka z kartonika, możesz zabarwić mleko kilkoma kroplami zielonego barwnika spożywczego.
Pokryj mydło warstwą bezbarwnego lakieru do paznokci. Poczekaj aż dobrze wyschnie. Potem poproś dzieciaki aby dokładnie umyły ręce przed jedzeniem. Dokładnie, czyli aż do piany na mydle.. a piana.. nie wystąpi, bo mydło "nie działa"!
ŻYCZYMY UDANEJ PRIMA APRILISOWEJ ZABAWY I DUŻO ŚMIECHU!













