Anegdota mówi, że na tonę chmielu, z którego warzy się piwo dodaje się pół tony koniczyny. Dlatego potem piwo jest zielone. Tak na prawdę to do piwa dodaje się pewne likiery, dzięki którym uzyskujemy zielony kolor. Niektórych ciekawi jednak sam złocisty eliksir, który ma w tym dniu zielony kolor. Nikt nie chce zdradzic sekretu jak powstaje zielone piwo, ja jednak dotarlam do informatora , którym jest John Tivney, barman z "Długiego Kamienia" twierdzi, że to żadna tajemnica. Według niego wystarczy dodać trochę zielonego likieru Creme de minth, którego kilka odmian można bez problemu dostać również i w Polsce.
Gwarantuję, że po tym zabiegu piwo będzie miało piękny zielony kolor. Smak może być lekko miętowy, ale poza tym to najprawdziwsze zielone piwo na Dzień Świętego Patryka. Gotowego piwa w zielonym kolorze w Irlandii się nie produkuje.
Dzień Świętego Patryka, przypadający 17 marca, jest świętem narodowym Irlandii. W tym dniu w wielu krajach odbywają się parady, nosi się zielone ubrania, podawane jest zielone piwo. W Irlandii prawie wszystkie firmy, za wyjątkiem restauracji i pubów, tego dnia mają dzień wolny od pracy.
W całej Irlandii obchody dnia Patryka zaczynają się od nabożeństw w kościołach. Zaraz później rozpoczynają się tzw. green parades, czyli pochody podczas których króluje wszechogarniający kolor zielony. Zielone są proporce, szarfy, stroje Irlandczyków. Wszędzie widać zieloną, trójlistną koniczynkę; jest przypięta do strojów, leży na wystawach sklepowych, w jej kształcie wypieka się ciasteczka.
Irlandczycy jedzą tego dnia tradycyjną potrawę z baraniny w jarzynach, tzw. irish stew i piją piwo Guinness, lub lżejsze Kilkenny. Na deser jedzą zazwyczaj zielono-żółto-białą galaretkę i popijają ją kawą po irlandzku o smaku whisky.
Patryk jest jednym z najpopularniejszych świętych na świecie. Wszędzie, gdzie mieszkają Irlandczycy (i nie tylko tam) czci się jego pamięć. Zgodnie z popularnym powiedzeniem: „Everyone's Irish” (wszyscy są Irlandczykami), narodowe święto Irlandii zadomowiło się także poza zieloną wyspą, a Patryk, obok Mikołaja i Walentego, stał się najpopularniejszym i najbardziej znanym świętym na świecie. W związku z tym wszędzie tam, gdzie mieszkają Irlandczycy i wszędzie tam, gdzie mieszkają ludzie kochający dobrą zabawę, 17 - go marca obchodzony jest hucznie dzień patrona Irlandii. A ponieważ darzymy Irlandczyków sympatią, tradycja ta trafiła także do na, do Polski.
17 marca każdego roku cała Irlandia jest jeszcze bardziej zielona niż zwykle. Pomimo Wielkiego Postu, Irlandczycy wspominają, a w zasadzie świętują rocznicę śmierci swojego patrona narodowego - Świętego Patryka – pierwszego misjonarza, który schrystianizował Zieloną Wyspę, wkomponowując nową religię w zwyczaje druidów. Dziś – wszyscy Irlandczycy ubierają coś zielonego, wpinają sobie znaczki trójlistnej koniczyny, dzieci maszerują z flagami. Dorośli za to pija guinessa i zielone piwo, a wszystkie puby i nawet instytucje toną w zielonych balonach. Ponieważ zazwyczaj święto przypada w czasie trwania postu, Kościół daje wiernym specjalną dyspensę na biesiadowanie.
Od kilku lat Dzień Św. Patryka jest jednak obchodzony na całym świecie – po części przybierając charakter dnia (a nawet tygodnia, który go poprzedza) kultury irlandzkiej. Mieszkańcy Zielonej Wyspy śmieją się, że ich patron zrobił dużo większą karierę za granicą niż w ojczyźnie. Polacy szczególnie ukochali sobie ten dzień, bowiem - inaczej niż w innych krajach - zwykli podczas ucztowania większą uwagą obdarzać piwo niż Irlandczyków.W dniu św. Patryka najważniejszym miejscem w Irlandii i nie tylko jest pub.
Piwiarnie na wyspie są miejscem wytchnienia i rozrywki całego narodu. Podczas święta przybierają jednak odświętny wygląd. 17 marca piwo w irlandzkich pubach podaje się gościom ze specjalnym, świątecznym upustem. Może dlatego piwo leje się tego dnia strumieniami. W pubach, podobnie jak i w domach, królują tego dnia dwie marki piwa, znane chyba pod każdą szerokością geograficzną: Guinness i Kilkenny. Prawdziwy irlandzki Guinness, podobno najlepszy w samym Dublinie, gdzie znajduje się warzelnia, mieszkańcy wyspy określają jako nektar. Turystów, nieprzywykłych do gorzkiego smaku, barmani częstują mieszanką Guinnessa i soku z czarnej porzeczki. Puby podczas święta wyspy otwarte są nieco dłużej niż zwykle. Irlandczycy mogą bawić się do godziny drugiej nad ranem.
Radosne święto Patryka szybko rozprzestrzeniło się poza granice Zielonej Wyspy, zdobywając rangę Międzynarodowego Dnia Miłośników Piwa. Dlatego, choć św. Patryk to irlandzki patron, na całym świecie 17 marca wypija się kufel piwa na jego cześć. Znawcy jednak twierdzą, że picie piwa w dużych ilościach, wielkie parady uliczne i orgie żarcia, to amerykańska tradycja dnia Patryka.
W Polsce dzień Świętego Patryka, jako święto narodowe Irlandii, obchodzone jest głównie w irlandzkich i angielskich pubach, placówkach i szkołach uczących języka angielskiego. Na rodzimych ulicach nie brakuje też dorocznych, kolorowych parad. W pubach, podczas Irish Night, króluje przede wszystkim piwo i dobra celtycka muzyka.













